niedziela, 9 sierpnia 2015

Kiedyś sztuka... Dzisiaj? "Ale niezła sztuka!"

Z okładek kobiecych czasopism uśmiechają się do nas przeważnie wystylizowane i nierzadko roznegliżowane panie.

Spójrzcie jak wyglądało to dawniej.

Przygotowałam dla Was przegląd cudownych okładek czasopisma VOGUE wyglądających niczym dzieła sztuki.

Chciałabym mieć te archiwalne numery!

Cóż...
Kiedyś sztuka, a dzisiaj?
"Ooo, ale niezła sztuka z tej laski"

;)












































Na FB także mnie znajdziecie

Konto na Facebooku to dzisiaj według niektórych konieczność.
Jeśli chodzi o mnie, chciałabym także tam po prostu dzielić się z innymi tym, co lubię w sztuce i nie tylko.
Malarstwo, fotografia, rysunek, kolaże, ale także... muzyka i słowa, które mnie zachwyciły.

Serdecznie zapraszam 

https://www.facebook.com/pages/Kola%C5%BCowa/527539660736674?ref=hl


czwartek, 6 sierpnia 2015

Artyści wobec konsumpcji - o współczesnym świecie i A. Warholu słów kilka

Nasz świat zalewany jest obecnie chmarą kiczowatych reklam, obrzydliwych i wszechobecnych neonów, czasopism wskazujących na idealny wygląd jako szczyt doskonałości (duchowej sfery przecież nie widzą wszyscy... "Ważne żeby dobrze wyglądać, bo nigdy nie wiadomo kiedy spotkasz swego księcia z bajki").

Nie polecam włączonego telewizora podczas spożywania posiłku.

Napisałam kiedyś wierszyk, krótko po tym, co wtedy zobaczyłam i usłyszałam:


"Czarna skrzynka"

kup już dziś
naprawdę tanio
twój penis niczym maszt
halo, ale ja nie przyjadę
bo mam biegunkę
co robić?
to weź ten lek, polecam!
kup jeszcze trzy kilo bananów
i nóż dostaniesz gratis
podwójna dawka rozkoszy
tego jeszcze nie było!
jutro w naszej gazecie
i tylko 99 groszy

a ja chyba umrę w fotelu
przed skrzynią w najciemniejszych barwach
czekając na reklamę
dotyczącą szkodliwości reklam


Na tanią rozrywkę i tandetne przedmioty masowej produkcji zwracali także artyści .
W Ameryce pojawił się kierunek w sztuce mający nazwę "pop-art".
W Europie znany był jako "nowy realizm".
Zwracano uwagę na obraz świata przepełnionego tandetą i pozbawionego jakichkolwiek wartości , duchowości, uczuć.

Jednym z przedstawicieli pop-artu był Andy Warhol.
Dzisiaj przypada rocznica jego urodzin!

Mechanicznie powielał jeden motyw z reklam.
Żył jak konsument, inspirował się konsumpcją i tworzył dla konsumentów.
Wizerunek gwiazdy, zdjęcie opakowania po produkcie spożywczym stawały się tematami jego dzieł, masowej produkcji dla masowego odbiorcy.
Takie działanie miało ukazać funkcjonowanie "machiny konsumpcji", która niszczy podmiotowość wizerunku, sprowadzając go do funkcji przedmiotowej.

Wendy Beckett zwraca uwagę na słynne dzieła z wizerunkiem Marylin
"Używając neutralnego, pozbawionego osobistego wyrazu medium, jakim jest sitodruk, Warhol pokazuje nam 50 wizerunków Marylin, nierówno i byle jak pokrytych kolorem, dając do zrozumienia, że liczy się tylko wizerunek. Stopniowo pozbawia go nawet fałszywego powabu koloru i redukuje do czerni i bieli śmierci".




 Andy Warhol


Puszka zupy konserwowej Campbella I, 1968


BMW MI, 1979


Marylin na pomarańczowym tle, 1967



Żródła: Wendy Beckett, 1000 arcydzieł, tłum. Ewa Gorządek, Warszawa 2001; Alina Biała, Literatura i malarstwoWarszawa-Bielsko-Biała 2009.

środa, 5 sierpnia 2015

"Słońce" Czesława Miłosza




Morning sun, Edward Hopper




Barwy ze słońca są. Bo ono nie ma 
Żadnej osobnej barwy, bo ma wszystkie. 
I caŁa ziemia jest niby poemat, 
A słońce nad nią przedstawia artystę. 

Kto chce malować świat w barwnej postaci, 
Niechaj nie patrzy nigdy prosto w słońce. 
Bo pamieć rzeczy, ktore widział, straci, 
Łzy tylko w oczach zostaną piekące. 

Niechaj przyklęknie, twarz ku trawie schyli 
I patrzy w promień od ziemi odbity. 
Tam znajdzie wszystko, cośmy porzucili 
Gwiazdy i roże, i zmierzchy, i świty. 

czwartek, 30 lipca 2015

Przyjaźń

30 lipca - Międzynarodowy Dzień Przyjaźni.

Taki krótki apel ode mnie: należy pamiętać o naszych bliskich osobach nie tylko w ten dzień.

Przyjaźń to jedno z najpiękniejszych uczuć, jakie może przydarzyć się człowiekowi. 
Prawdziwych przyjaciół mamy zazwyczaj niewielu, a często tylko jednego, za to jest to ktoś, komu możemy naprawdę ufać, z kim rozumiemy się bez słów i na kim możemy polegać w każdej sytuacji. 
Ta więź wymaga też naszej cierpliwości.
Nie zawsze będzie idealna, potrzebuje czasu aby się ukształtować w coś wyjątkowego.
W stan, gdy dwie osoby mogą sobie bezgranicznie ufać, mówić o wszystkim co je trapi i pomagać, także motywować.
Tak jak miłość i inne ludzkie relacje, przyjaźń wymaga pracy, wszelkich aktywności. 
Trzeba o nią dbać i przede wszystkim być w niej "obecnym"!
Niech nasza przyjaźń, którą chcemy obdarować inne osoby będzie widoczna przez cały rok, 24 godziny na dobę.
I nie ograniczajmy się do lajkowania zdjęć przyjaciół, pisania im komentarzy pod linkiem z piosenką.
Wyłączmy komputer, zadzwońmy do przyjaciół, zorganizujmy spotkanie, napijmy się soku/kawy/ wódki/piwa/mleka i porozmawiajmy!
Choćby do samego rana!



Z okazji tego święta zebrałam dla Was kilka obrazów traktujących o tej pięknej wartości.
Pamiętajcie też o tym, że: "Kto przestaje być przyjacielem ten tak naprawdę nigdy nim nie był"




Przyjaciółki, 2003 - Jerry Weiss



Przyjaźń, 1902 - Louise Catherine Breslau



Dobrzy przyjaciele, 1904 - Hermann Kern



Dwaj mali przyjaciele, 1929 - Tadeusz Makowski



Autoportret z przyjacielem, 1520 - Rafael Santi





środa, 29 lipca 2015

Vincent van Gogh

Dziś rocznica śmierci holenderskiego malarza Vincenta van Gogha.


Autoportret, 1887



Życie tego twórcy pełne było wstrząsających wydarzeń.

Przedstawiają to jego obrazy, ale także bogata korespondencja, którą po sobie zostawił. 
Z tych dzieł i listów wyłania się obraz człowieka niezwykle wrażliwego, samotnego, a ostatecznie chorego 
i bardzo cierpiącego. 

Osobom, które cenią tegoż artystę polecam lekturę "Listów do brata". 

Vincent opisuje w nich swoje najskrytsze myśli. 
Z książki wynotowałam wiele przepięknych cytatów, na różne tematy: świat, człowiek, miłość, sztuka. 

"Ktoś ma wielki płomień w duszy, ale nikt nie przychodzi się przy nim ogrzać; przechodnie widzą tylko nikły dym unoszący się z komina i idą dalej swoją drogą."


Przy niektórych listach van Gogha można nawet uronić łzę. 

Jego słowa czasem bardzo trafiały do mnie, sprawiały, że wiem doskonale co w danym momencie odczuwał...
Listy są werbalnym portretem nieszczęśliwego człowieka. To historia kogoś obdarzonego talentem, inteligentnego, przepełnionego miłością do świata i ludzi oraz wiary w dobro. 

Historia jednak kończy się źle...



Pokój van Gogha w Arles, 1888

Doceniony został jednak po śmierci. 

W czasach kiedy żył, jego twórczość nie spotkała się z aprobatą.
przez całe swoje życie sprzedał tylko jeden obraz.
Pozostawił po sobie jednak aż ponad 600 płócien!
Na świecie, w zbiorach muzeów i prywatnych kolekcjonerów znajduje się ok.396 prac van Gogha.
Artysta powiedział kiedyś: "Nic nie poradzę, że moje obrazy się źle sprzedają. Ale nadejdzie czas, gdy ludzie zrozumieją, że warte są znacznie więcej niż cena farby, której użyłem do ich namalowania".
Najdrożej sprzedanym jego obrazem był "Portret doktora Gacheta", za który zapłacono 82 miliony dolarów.


1890

Van Gogh początkowo inspirował się obrazami holenderskich malarzy barokowych. W jego pracach dominowały przyciemnione kolory. Tematyką zaś było ubóstwo holenderskich chłopów. Z tego okresu pochodzi obraz "Jedzący kartofle".



1885

Malarz podjął studia w Królewskiej Akademii Sztuki w Antwerpii, jednak szybko je porzucił z powodu biedy i braku akceptacji jego indywidualnego stylu. 

Przeniósł się do Paryża i tu pod wpływem sztuki impresjonistycznej, a także grafiki japońskiej wzbogacił koloryt i rozjaśnił swoje obrazy. 
Wykorzystał elementy techniki puentylistycznej, które umożliwiły mu uzyskanie nowych elementów świetlnych. 
Stosował dekoracyjne faktury i linie.
Wtedy powstał cykl słynnych "Słoneczników".(3)


Trzy słoneczniki w wazonie, 1888


Martwa natura: wazon z pięcioma słonecznikami, 1888




Martwa natura: wazon z piętnastoma słonecznikami, 1888



Martwa natura: wazon z dwunastoma słonecznikami, 1889


Kolejnym etapem życia van Gogha było Arles we Francji. 
To czas napięć i problemów psychicznych malarza.
Z czasem faktura w jego obrazach stała się jeszcze bardziej ekspresyjna, uzyskiwał ją grubymi, nerwowymi pociągnięciami pędzla. Dzięki tym zabiegom, a także deformacjom, wydaje się, że namalowane elementy wibrują, poruszają się, tak jak na obrazie "Zboże i cyprysy"



1889



czy też "Gwiaździsta noc"



1889


Do jednych z ostatnich prac artysty należą wspomniany już wcześniej "Portret doktora Gacheta", ale także "Na progu wieczności" 




1890


czy "Kościół w Auvers


1890

Emanują z nich pesymizm, przygnębienie, a także zmęczenie.



Jednym z moich ulubionych obrazów van Gogha jest "Kawiarnia nocą".



1888

W "Listach do brata" tak van Gogh opisuje ten obraz: 
"Moją kawiarnię nocną starałem się ukazać jako miejsce, gdzie można się zrujnować, gdzie można zwariować lub popełnić zbrodnię... Czerwienią i zielenią starałem się wyrazić straszne ludzkie namiętności. Pomieszczenie jest jak krew czerwone i matowożółte, na środku zielony bilard. Cztery cytrynowożółte lampy w świetlnych aureolach z oranżu i zieleni. Wszędzie starcie i antyteza: w zróżnicowanych zieleniach i czerwieniach, w drobnych figurkach śpiących nocnych hulaków, w smutnej pustce tego pokoju, w fiolecie i błękicie. Przeciwstawiając delikatność róż krwawej czerwieni krwi i barwie ciemnoczerwonej, łagodną zieleń (...) tonom żółtozielonym i twardym niebieskozielonym - wszystko w piekielnej atmosferze chlebowego pieca i siarkowej bladości - chciałem wyrazić złowieszczą moc knajpy."(2)

Przyjaciel van Gogha, Paul Gauguin namalował później własną wersję tego obrazu. Obydwa dzieła przedstawiają to samo miejsce, lecz ukazane sytuacje różnią się od siebie, chociaż łączy je nastrój i stół bilardowy. 




W tym przypadku w centrum uwagi mamy kobietę siedzącą przy stole. 

Te dwa obrazy powstały w tym samym roku, gdy malarze spędzali czas w Arles. 

Ciekawe co doceniłby w dziele przyjaciele van Gogh, a co mogłoby spodobać się Gauguinowi spoglądając na płótno Vincenta....

Przyjaźń tych malarzy, obrazy przedstawiające kawiarnię, a także portret van Gogha wyłaniający się w listów pisanych do brata, stały się inspiracją dla polskiego poety Stanisława Grochowiaka. Efektem tego jest wiersz pt. "Bilard":



...Zieleń sukna bilardowego, zwłaszcza jak ta - na starym

Bilardzie typu karambol -
Tu i ówdzie rozbielona, plamami calvadosu, w gruzach
Brunatnych od cygar, kwaśno pachnąca
Potem mężczyzn, kapiącym wprost spod pachy,
Pastwisko małych kropelek śliny suchotniczej, wydęta
Podłużnymi fałdami, które od lat zniwelować pragną pracowite kciuki,
Zieleń sukna bilardowego - kotlina

...Jej intensywność i boleść można uzmysłowić sobie mechanicznie,
Naciskając rozstawionymi palcami
Powieki zaciśnięte na gałkach ocznych, to będzie czerwień,
Ale i siostra jej najbliższa: taką oleistą purpurę
Niósł synek rybaka w zardzewiałej puszce, biegnąc przez plażę
Naprzeciw ojcu, który czekał z pędzlem
Przy burcie łodzi, złuszczonej chemicznymi solami morza,
Siostra takiej czerwieni -

...Udręczenie jej - i rozkosz, znużone zawstydzenie i wyuzdanie
W pokusie, pracowitość robotniczą i kurewskie rozespanie, Poddańczość na samczą ohydę mężczyzn, a także i mściwość
Herodiady, albo - co mówią - tej brudnej Małej, której trzeba płacić
Coraz więcej i więcej, narażając sięprzy tym na sprośne uwagi,Całątę psychologię, psychomachię, psychodewiację
Przechowuje doskonale dyskretna
Bila -

...Delikatna w swej żółtości, jak zęby umarłego, chłodna
Nieco odstręczającym ziąbem hotelowego prześcieradła, a jednak
Budząca sympatię swym twardym pancerzem, wysokośpiewnym
dźwiękiem
Przy zwarciu, kokieteryjnym kolebaniem biodrami
Przed zejściem w głąb czeluści,
Jest bilardowa kula świadkiem najbieglejszym
Sukiennej zieleni -

...Ale i ten lekko zmaltretowany żakiecik kelnera, zawsze
Z wysadzoną na wierzch grzybniąnici zamiast środkowego guzika; i ten
Sino seledynowysłój po ogórkach, głęboko karbowany u kołnierza; ale
I fajka z oślinionym ustnikiem (ledwo co sięwysmyknęla
Z mięsistychwarg clocharda, przychodzącego tutaj na nocleg, pomimo
Huku wody spuszczanej w klozecie); ale i ten
Nekrologrozlepiony dzisiaj na wszystkich białych murach Arles; ale i
Degas w miękkimberecie i jedwabnej kamizelce na okrągłym brzuszku:
"Arlezjanki proszę zostawić dla mnie"; ale i tyle rzeczy
Ta zieleń sukna -

...Myślał to wszystko uciążliwie, ukryty czujnie
Za plecami Gaugina, wygiętymi w pałąk urzędniczego garbu; patrzyl,
     Jak on łatwo kładzie
     Te swoje ugry i Sjeny palone, nie pędzlem,
     Lecz szpachlą.
     Boże miłosierny -(3)



Sześć pierwszych strofoid to monolog van Gogha. 
Myśli twórcy krążą wokół wnętrza kawiarni w Arles i toczącego się w jej murach nocnego życia postrzeganego w kolorach symbolizujących zarówno doświadczenia bywalców lokalu, jak i w barwach miasta dziennego, zapamiętanego przez wrażliwe i wnikliwe oko van Gogha. Kula bilardowa jest dla poety znakiem losu wyuzdanej mieszkanki Arles. 
Ostatnia strofoida ujawnia, ze monolog malarza jest podrzędny wobec wypowiedzi samego poety.
Ta część jest opisem sytuacji ukazującej van Gogha wyobrażonego przez Grochowiaka w chwili, gdy stojąc za plecami malującego Gauguina docenia jego talent. 
Literacki obraz van Gogha skupia się na życiu wewnętrznym malarza.
 Z wiersza wyłania się portret wnętrza artysty jako uważnego obserwatora świata, wrażliwego na ludzki los        i barwy rzeczywistości. 
Ten psychologiczny wizerunek twórcy współgra z rzeczywistością ukazaną na obrazie "Kawiarnia nocą", tłumacząc jej wizję jako wyraz pasji i tworzenia.(4)



Na koniec cytaty van Gogha dotyczące miłości.
Zawsze trafiają do mojego serca:

"Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu."

"Wierzę, że im bardziej się kocha, tym więcej się czyni, gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczuciem, nie mógłbym nawet nazwać miłością."



Źródła: 

1. „Arteon” nr 2/2013, s. 6.
2. "Listy do brata", tłum. Joanna Guze, Maciej Chełkowski, Warszawa 1997, Czytelnik
3. Stanisław Grochowiak, "Poezje", Warszawa 1980.
4. Alina Biała, "Literatura i malarstwo", Warszawa- Bielsko-Biała 2009.
5. Victoria Soto Caba, "Van Gogh. Życie i twórczość"

Zdjęcia: pl.wikipedia.org